menu

niedziela, 25 maja 2014

Holi open i dlaczego nie używać zwykłego proszku

fot. Tomasz Kuehn

Uwaga! Od wczoraj rozróżniam więcej kolorów, przynajmniej do czasu gdy nie upiorę spodni ;)

Jest w nas coś takiego, że lubimy się obrzucać tortami albo okładać poduszkami. Przynajmniej w wyobraźni. Od niedawna dochodzi do tego obrzucanie się kolorowym proszkiem czyli Holi Open Air - festiwal kolorów. Festiwal pochodzi z Indii gdzie jest związany z obchodami początku wiosny a również paleniem kukły Holiki. Sam zwyczaj obrzucania się proszkami został zaimportowany do Europy gdzie cieszy się dość znacznym powodzeniem bo przecież kto nie chciałby obrzucić się kolorowym proszkiem.

Impreza w Poznaniu byłaby znacznie lepsza gdyby uczestnicy mieli więcej kolorowych proszków. Niestety organizatorzy sprzedawali proszek w cenie chyba zbyt wysokiej jak na kieszenie studentów, którzy stanowili większość uczestników. A przecież to obrzucanie się proszkiem stanowi najfajniejszą część zabawy. Można kupić proszek taniej np. na Allegro ale nie wolno go wnosić. Pewnie sprzedaż proszku to znaczna część finansowania imprezy.A może ten oryginalny proszek jest lepszy od "zwykłego"...gdzieś to już słyszałem. Szkoda. Ile się musiałem naczekać by więcej proszku pojawiło się w powietrzu...