menu

poniedziałek, 29 września 2014

Photowalk 12 klatek

fot. Tomasz Kuehn


Photowalk to popularna impreza fotograficzna. Grupa ludzi z aparatami spaceruje po mieście i wykonuje zdjęcia. Radość ze wspólnego dzielenia się swoją pasją można też połączyć ze współzawodnictwem poprzez konkurs na najciekawsze zdjęcie z takiego photowalku.

Ostatnio wziąłem udział w warsztatach polaroidowych. Dla młodszych czytelników przypomnę, że chodzi o aparaty wykonujące natychmiastowe odbitki na papierze. Klasycznie producentem takich aparatów była firma Polaroid. Obecnie pałeczkę przejęła firma Fujifilm ze swoją serią aparatów Instax. Na warsztatach otrzymałem Instaxa, w którym pozostały trzy klatki. To dopiero było wyzwanie. Nie mogłem się zdecydować na wykonanie zdjęcia, bo każde wydawało mi się niewystarczająco dobre aby marnować jedną z trzech dostępnych klatek. Stąd zrodził się pomysł ograniczenia ilości klatek w photowalku.
Zdjęcia z polaroida

Nawiązuję do czasów analogowych gdy limitem ilości wykonanych zdjęć był film założony do aparatu. Taki np. AMI66, do którego zakładałem kliszę 12-klatkową a jej wymiana poza ciemnią była kłopotliwa.

Obecnie w czasach fotografii cyfrowej najczęściej robi się po prostu wszystko co się zobaczy. Praktycznie nie ma limitu klatek. A potem z tego wybiera się najciekawsze zdjęcia. Dzięki limitowi klatek pojawia się ciekawy nowy element robienia zdjęć. Wyboru najciekawszych ujęć należy dokonać przed naciśnięciem migawki. I to nie jest łatwe...

Photowalk udał się i to bardzo :) Mam pomysły na kolejne edycje.

Znalazł się czas na małą przerwę na piwo

Natknęliśmy się na kawalerię

Odkryłem miejsca, w których nigdy nie byłem