menu

środa, 12 listopada 2014

Głowa misia

fot. Tomasz Kuehn



W poniedziałek otwarto wystawę rekwizytów filmowych w Collegium Maius w Poznaniu. Wystawa powstała dzięki uprzejmości Marka Łukowskiego, przedsiębiorcy z Poznania, który od lat kolekcjonuje pamiątki z PRL związane z filmem. Najbardziej rzucającym się eksponatem w kolekcji jest miś z filmu "MIŚ". Na wystawie prezentowana jest tylko głowa ze względu na to, że cała figura jest zbyt duża. Myślę, że problemem jest brak helikoptera, bo w taki sposób przecież transportowano misia w filmie. Głowa bez korpusu wygląda dość śmiesznie...szkoda, że nie zbudowano chociaż postumentu ze słomy.

Miś bez głowy...gdzieś pozostał
Z innych ciekawostek mamy fragment Szuflandii - krainy krasnoludków z filmu "Kingsize" a również talerze z baru mlecznego również z filmu "MIŚ".
Łyżki na łańcuchu i przykręcane talerze
Trochę rozczarowuje budka telefoniczna bo ma zainstalowany aparat z klawiaturą cyfrową a z tamtymi czasami to raczej kojarzą się tarcze numeryczne. Ale budka jak najbardziej oryginalna i jeszcze z wybitymi szybami co dodaje realizmu bo tak jak i dzisiaj wandalizm szerzył się w narodzie.

Na koniec zagadka, dlaczego warto wozić matkę w samochodzie?
Odpowiedź w filmie "MIŚ", kto nie widział natychmiast proszę nadrobić ;)


Tzw. "landryna"

Szuflandia

Budka telefoniczna 

Radiowóz z filmu "MIŚ"