menu

sobota, 4 marca 2017

Lotnisko Singapur

Pierwsze wrażenie to wielkie przestrzenie i dywany na podłogach. Ludzi wcale dużo nie było chociaż wrażenie miałem nieodparte, że ktoś zaprojektował ten obiekt tak, żeby mógł pomieścić dziesiątki tysięcy ludzi jednocześnie.

Przed odprawą, rozmiar tej hali robi wrażenie
 W Singapurze trzeba uważać bo za niektóre drobne przewinienia można zaliczyć wysoką karę.
A przy okazji nie myślałem, że ktoś jeszcze używa WhatsUpa.

Pomimo surowości tutejszego prawa wydzielono miejsce dla tych, którzy chcą się zdrzemnąć przed kontynuacją podróży. I dobrze bo inaczej zastanawiał bym się czy za to grozi kolejne 1000$ kary.
 Przed odlotem zjedliśmy pyszny posiłek w restauracji. Było tanio :) i dobre :)



Koszty niewielkie. Ceny w lotniskowym barze to:
- słodki mleczny napój S$2,5
- zupa przypominająca rosół S$5,0
- deser mango z ryżem i lodami S$4,30
- butelka wody 0,5l S$2,0 - cena identyczna w strefie przed i po odprawie.

Z Singapuru lecimy na Bali, o tym w kolejnym wpisie.